Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
ZAMKNIJ X

Treny - streszczenie - strona 4


Tam cie ujrzę, da Pan Bóg, a ty więc drogiemi
Rzuć się ojcu do szyje ręczynkami swemi.”

TREN IV
Tren rozpoczyna się bezpośrednią apostrofą do śmierci:
„Zgwałciłaś, niepobożna śmierci oczy moje,
Żem widział umierając miłe dziecię swoje.”

Podmiot czuje się zgwałcony tym, iż musiał oglądać śmierć córki. Tren podejmuje temat okrucieństwa śmierci, a więc drugiego wątku sygnalizowanego już w II trenie. Poeta porównuje córkę do niedojrzałego owocu, który został strącony przedwcześnie przez bezwzględną śmierć:
„Widziałem, kiedyś trzęsła owoc niedojrzały,
A rodzicom nieszczęsnym serca się krajały.”

Podmiot liryczny cierpi podwójnie, gdyż wraz z córką pogrzebał pokładane w niej nadzieje na przyszłość:
„Nigdyć by ona była bez wielkiej żałości
Mojej umrzeć nie mogła /…/
Ale ona /…/ dłuższym wiekiem swoim
Siła pociech przymnożyć mogła oczom moim. „

Jest tak załamany w swojej rozpaczy, iż gotów by był oddać swoje życie zamiast córki:
„A przynajmniej tym czasem mogłem był odprawić
Wiek swój i Persefonie ostatniej się stawić.”
Cały tren wskazuje na problematykę ludzką – cierpienia ojca – zawiera w sobie duży ładunek emocjonalny nieutulonego w swej rozpaczy rodzica, który wbrew prawom natury zmuszony był oglądać konanie swojego dziecka.

Tren jest też zapowiedzią załamania się światopoglądu ojca, cierpiącego po śmierci ukochanej córeczki, a w słowach „by był Bóg chciał” zawiera się już delikatna pretensja do Boga. Kończy się słowami, będącymi zarazem zapowiedzią treści trenu V. W trenie IV widzimy Niobe patrzącą na martwe ciała swoich dzieci, w trenie V ujrzymy  rodziców płaczących nad martwą Urszulką.

TREN V
Tren jest przykładem liryki bezpośredniej, gdyż podmiot liryczny jest tożsamy z autorem. Tren V ma formę inauguracyjną. Rozpoczyna się spokojnym opisem, tak charakterystycznym dla Kochanowskiego, znanym