Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
ZAMKNIJ X

Treny - streszczenie - strona 12

które uczyniłyby z niej w przyszłości wyjątkową młodą pannę. Cały wiersz jest pochwałą zmarłej Urszulki.

Utwór kończy fraza, mówiąca o tym, iż wraz z córką, ojciec był zmuszony pogrzebać wszelkie nadzieje, jakie wiązał z Urszulką:
„Ale pospołu z tobą grzebę i nadzieję”

TREN XIII
Tren jest kolejną odsłoną epicedium. Rozpoczyna się apostrofą do Urszuli:
„Moja wdzięczna Orszulo, bodaj ty mnie była
Albo nie umierała lub się nie rodziła.”

Podmiot liryczny, w wielkiej swojej żałości za córką, wolałby nawet gdyby się Urszulka nie urodziła w ogóle, bo żyła krótko, zbyt krótko, rozbudziła nadzieje ojca a potem szybko zgasła, pozostawiając go w wielkim, nieutulonym bólu.

Podmiot porównuje życie i śmierć Urszulki do snu o bogactwie, który szybko się kończy i pozostaje tylko żądza bogactwa, tak też było z Urszulą. Jej życie trwało krótko, lecz poprzez liczne swe talenty, rozbudziła ona nadzieje swojego ojca na przyszłość. Jej szybkie odejście pozostawiło je niespełnione (porównanie homeryckie).
„Takeś ty mnie, Orszulo droga, uczyniła,
Wielkieś nadzieje w moim sercu roznieciła,
Potymeś mię smutnego nagle odbieżała
I wszystkie moje pociechy ze sobą zabrała.”

Tren jest elegią o pogrzebanych wraz z córką nadziejach podmiotu lirycznego:
„wzięłaś mi zgoła mówiąc, duszy połowicę,
Ostatek przy mnie został na wieczną tęsknicę.”

Tren kończy się frazą stylizowaną na napis nagrobny, który symbolizuje nieodwracalność śmieci, jest każde nawrotem porządku świata, który został zaburzony przedwczesnym odejściem Urszulki:
„ORSZULA KOCHANOWSKA TU LEŻY /…/
NIE JAĆ ONEJ, ALE MNIE ONA PŁAKAĆ MIAŁA.”

TREN XIV
W utworze dominuje styl patetyczny. Podmiotem lirycznym bywa raz ojciec, raz córka. Tren rozpoczyna się pytaniem retorycznym:
„Gdzie te wrota nieszczęsne, któremi przed laty
Puszczał się w ziemię Orfeus, szukając